Niestabilnie i bardzo emocjonalnie.

Rozpoczęty ten czas sesyjny. Pierwszy egzamin za mną, choć ten był tylko formalnością. W poniedziałek i wtorek dwa kolejne, które chciałabym tylko zaliczyć. Moje myśli zupełnie krążą wokół czego innego, zajmuję się wszystkim, tylko nie tym, czym powinnam. No a fizjologia czeka… Pewnie każdy tak ma. Uwielbiam czas egzaminów za jedną rzecz: Panowie w garniakach…
Czytaj dalej

Jak to powiedzieć….

Czas leci w zawrotnym tempie ostatnio, im jest lepiej, tym bardziej przyspiesza. Przyznam się, że lenistwo nie chce mnie opuścić, po tej długiej przerwie świątecznej. Jeśli chodzi o bloga to bardzo się opuściłam, boo… z braku czasu i natchnienia? Ostatnio nie mam problemów z zasypianiem. Odlatuję szybko i często nawet nie wiem w którym momencie,…
Czytaj dalej

Paris po raz ostatni (na razie)

O Paryżu mówi się dużo. Kojarzy się z wielkim romantyzmem, pięknem, pysznym jedzeniem i kulturą. Wiele stereotypów, w moim odczuciu jest prawdziwych, ale też kilka z nich jest mocno przesadzonych. Co od razu nas uderzyło, to ruch uliczny. Stałyśmy przez 5 min i obserwowałyśmy jak to się tutaj odbywa… czerwone światło? zielone światło? Co za…
Czytaj dalej