Paris part 2

Niesamowicie zima zaskakuje w tym roku… chyba pójdę poszukać przebiśniegów. W ostatnim poście zapomniałam napisać o tym, że zanim pojechałyśmy na nasz nocleg, podeszłyśmy po raz pierwszy pod wieżę Eiffla. Kupiłyśmy też winko i w drodze powrotnej delektowałyśmy się jego smakiem. Kolejny dzień rozpoczął się w egipskich ciemnościach, ponieważ na okna zaciągnięte były zasłony… Po…
Czytaj dalej

Jak to było z tym Paryżem?

Pewnego wakacyjnego poranka, przy kubku kawy, razem z moją kochaną przyjaciółką obserwowałyśmy ceny lotów w różne zakątki naszego pięknego kontynentu. No i kiedy wyskoczył nam Paryż za dość przyzwoitą cenę, spontanicznie postanowiłyśmy kupić 2 bilety, w terminie 12-15 grudnia – taki prezent urodzinowy dla Esterki. Przygotowań teoretycznie było sporo, ale z braku czasu oraz z…
Czytaj dalej

cisza i spokój

Nie planować jest dużo lepiej. Ostatnio zaoszczędza mi to wiele nerwów. Te święta mijają pod znakiem wielu nieprzewidzianych sytuacji i niespodzianek. Zaczynając od mojego powrotu do Bielska i wypadku mojego brata, który do Wigilii spędził czas w szpitalu, a ja znalazłam się w Zamarskach, by pomóc bratowej, ale i spędzić wspaniały czas z dzieciakami. Po…
Czytaj dalej

Gdzie mój zaginacz czasoprzestrzeni?!

Intensywny czas i wcale nie świąteczny. Robienie projektów i prezentacji po nocach, praca, uczelnia, mało snu, mało kawy. Dzisiaj po raz pierwszy poczułam świąteczny klimat, kiedy zaspałam do pracy i spędziłam bardzo przyjemny poranek z moją Barbarą. Mr Buble i rmf classic. Teraz siedzę w pracy i zaczynam przysypiać… Sporo się ostatnio dzieje. Paryż był…
Czytaj dalej