O(ch)lejnica

Tak więc obóz zaliczony! Biorąc pod uwagę to jak mi się nie chciało, było przecudnie! Pogoda wymarzona (obserwując te deszcze przed i po) – ogromne szczęście. Dobra zabawa, masakryczny wycisk, sporo powodów do bycia z siebie zadowoloną i dumną. Połowa kursu na ratownika WOPR zrobiona. Nowe znajomości nawiązane. Opalenizna nabyta. Prawie dostałam wodowstrętu, ale w…
Czytaj dalej